Ilustracja artykułu o emo. Nie utożsamiono z kadrem filmu ani nie przypisano autorstwa fotografii zespołowi.
Zachowane teksty i dokumenty
Pierwszy polski film o emo — ilustracja Hariasen
- Autor / podpis
- Grzegorz Kłos
- Źródło
- WP / Grzegorz Kłos
- Data publikacji / datowanie
- 2010-02-19
- Odczyt
- 2026-10-22
Pełny tekst pięciu części publikacji i podpisy zdjęć, bez reklam i odsyłaczy do innych artykułów.
Czy polscy widzowie zobaczą androgenicznych nastolatków z czarnymi opadającymi grzywkami i piercingiem w każdej możliwej części ciała?
Emo po polsku
© sxc.hu
Jest źle
© Hariasen/ Oficjalna strona zespołu
Przygotowania do produkcji trwały dwa lata. Przez ten czas twórcy bacznie przyglądali się polskim nastolatkom z najdroższych prywatnych szkół, śledzili blogi i trendy lansowane na forach internetowych.
Wyniki obserwacji nie zostawiły ich zdaniem większych złudzeń. Życie współczesnych, dobrze sytuowanej młodzieży właściwie jest nierozerwalnie związane ze światem wirtualnym. To tam dzieci z dobrych domów szukają akceptacji i ujścia swoich uczuć.
Jakub Gierszał jest emo
© sxc.hu
„Sala samobójców” to film opowiadający o dojrzewaniu, ale również o zjawisku hikikomori – ucieczce w świat wirtualny i powolnym zatraceniu kontaktu z rzeczywistością. W roli głównego bohatera zobaczymy Jakuba Gierszała znanego ze świetnie przyjętego „Wszystko co kocham”.
Wcieli się on w chłopaka, który po kolejnym upokorzeniu ze strony kolegów przestaje chodzić do szkoły i zatapia się w wirtualnym świecie. Tam poznaje dziewczynę, niedoszłą samobójczynię. Ona wprowadza go do tytułowej „Sali samobójców” - wirtualnego miejsca skupiającego ludzi którym tak jak Dominikowi, odechciało się żyć albo przynajmniej taką przyjmują pozę.
Emo w 3D
© AFP
Pełnometrażowy debiut Komasy to również pewnego rodzaju eksperyment formalny. Z jednej strony widz zobaczy klasyczną fabułę, z drugiej będzie świadkiem zastosowania najnowszej techniki animacji 3D i cyfrowych efektów specjalnych. Rzeczywistość wirtualna zostanie wykreowana przez Studio ORKA/ Crazy Sardine Team.
Czy nie za późno?
© Blog27/ Oficjalna strona zespołu
Pozostaje nam spekulować, jak obraz Komasy zostanie przyjęty przez polskich widzów. Zachodnie media już dwa lata temu obwieściły śmierć emo. Czy w związku z tym temat jest nadal aktualny?